Tęsknimy za dziewczyną szamana – z cyklu stylizacje gwiazd

Dzisiaj, razem z moim kolegą, stylistą Damianem Sobarnia, dla portalu scianka.pl oceniamy i komentujemy stylizację Justyny Steczkowskiej.

 

1881-big

1877-big

1878-big

 

Stylizacja utrzymana w czerni, więc mogłoby się wydawać, że będzie nudnawo, a tu wprost przeciwnie – dzieje się bardzo dużo. Zdecydowanie za dużo.

Obcisła czarna sukienka z błyszczącego materiału, podkreślająca wyjątkowo zgrabną figurę Justyny, zupełnie by wystarczyła jak gwóźdź programu, zwłaszcza, że mamy tu jeszcze dekolt na plecach i bardzo wysokie rozcięcie z przodu. Sukienka, buty, prosta torebka i zjawiskowa Justyna – tak to sobie wyobrażamy.

Niestety w tej stylizacji i sukienka i Justyna uginają się pod ciężarem dodatków – zbyt wielu i jakby z całkiem innych bajek. Mamy tu błyszczące brylantowo spinki we włosach, warkoczyk na czole, pierścionek z kamieniem, pelerynkę z frędzli, torebkę z chwościkiem i efektowne czarno-srebrne buty. Wszystkie dodatki są fajne, ale raczej osobno. Z pewnością wystarczyłoby ich na stworzenie co najmniej kilku stylizacji, a tu wrzucono je wszystkie do jednego worka.

Poza tym jakoś nie przekonuje nas Justyna w tej fryzurze. Wolimy u niej ostry pazur i charyzmę Dziewczyny Szamana.

Nasza ocena: 5/10.

 

fot.scianka.pl