Cienka granica – z cyklu stylizacje gwiazd

Dzisiaj, razem z moim kolegą, stylistą Damianem Sobarnia, dla portalu scianka.pl oceniamy i komentujemy stylizację Agnieszki Włodarczyk.

 

1949-big
1950-big

 

Stylizacje w stylu sexi są trudne, bo bardzo łatwo przekroczyć granicę, za którą zaczynamy wyglądać tanio, sztucznie, a nawet wulgarnie.

Piękna i zgrabna Agnieszka Włodarczyk niestety tę granicę lekko przekroczyła. Kluczem do zmysłowego wyglądu jest zastosowanie jednego, maksymalnie dwóch seksownych elementów, stawiamy więc albo na ogromny dekolt albo na wzór panterki albo na przezroczystości. I tutaj tej zasady nie zachowano.

Kozaki za kolano są na tyle wyraziste, że nie ma potrzeby dokładania do nich równie seksownej góry. Wystarczyłaby prosta, elegancka sukienka o linii A, powiewna tunika lub coś oversizowego, tak, aby „uspokoić” wyrazistość butów. Jeśli zostalibyśmy przy jakiejś seksownej sukience, to lepiej byłoby założyć do niej proste szpilki lub sandałki. Piszemy „jakiejś”, bo akurat ta nam się nie podoba. Sukienkę w podobnym stylu możemy znaleźć w kolekcji Roberta Kupisza, ale podczas gdy tamta leży jak ulał, ta wydaje się za duża i źle się układa.

Zmienilibyśmy również fryzurę na bardziej naturalną i swobodną, np. lekkie fale, oraz torebkę na małe puzderko do ręki.

Nasza ocena: 3/10

 

fot.scianka.pl