Nasza Biba

Na międzynarodowej mapie mody świeci niewiele polskich gwiazd, ale jedną z nich z pewnością jest Biba.

W latach sześćdziesiątych, w Londynie, Barbara Hulanicki wraz z mężem założyli cieszący się ogromną popularnością butik o nazwie Biba. Nikt ze znajomych nie dawał młodej dziewczynie szans na sukces. Szczęśliwym trafem ich projekt różowej sukienki pojawił się na okładce Daily Mirror, a niedługo potem, gdy pokazała się w niej Brigitte Bardot, rozpoczął się prawdziwy szał na Bibę. Sprzedano prawie 17 000 egzemplarzy tej sukienki, a przy Abingdon Road w Kensington, gdzie mieścił się pierwszy sklep Biby (w roku 1966 sklep przeniósł się pod jeszcze bardziej prestiżowy adres przy Kensington Church 19-21) pojawiły się tłumy (na zdj. sklep BIBA, Barbara Hulanicki z mężem Stephenem Fitz-Simonem i synem oraz Barbara z mężem).

W czym tkwił sekret ogromnego sukcesu Biby? W tym czasie stolicą mody był Paryż, a kolekcje francuskich domów mody były przeznaczone przede wszystkim dla bogatej klienteli. Hulanicki dostrzegła potrzebę demokratyzacji mody i rynkową niszę dla niedrogiej mody dla młodzieży. Zaczynając w 1963 roku od projektowania, szycia i sprzedawania ubrań poprzez firmę wysyłkową – co w tamtych czasach było absolutną nowością – z czasem założyła mały sklep, który przyniósł jej wielką sławę.
Tania, atrakcyjna i wysokiej jakości moda dla młodych ludzi okazała się być strzałem w dziesiątkę. Do butiku zaczęły pielgrzymować tłumy. Ultrakrótkie spódnice, zawiązywane pod szyją sukienki, oversizowe płaszcze, damskie garnitury z minispódniczkami, kwiatowe, zwierzęce i psychodeliczne wzory, trójkątne chusty na głowę czy pierzaste boa. Styl Biby – nieco nostalgiczny, trochę dekadencki, przesycony miłością do bohemy, Art Deco, Art Nouveau i glamour Hollywood, zdominowany przez brązy, beże, szarości, czerń, ciemną zieleń i purpurę stał się synonimem tamtych czasów i bardzo rozpoznawalnym elementem londyńskiej rzeczywistości.

Twarzą Biby została ikona stylu lat sześćdziesiątych – modelka Twiggy – szczuplutka, wiotka, z dużymi oczami i dziecinna buzią. W 1974 roku gdy sklep przeniósł się do centrum handlowego Derry & Toms, Biba była jedną z największych atrakcji ówczesnego Londynu.

Do sukcesu Biby przyczynił się również fakt, że łączyła ona modę ze stylem życia. Swingujący Londyn szybko podchwycił proponowaną przez Hulanicki estetykę i związany z nią lifestyle, a Biba stała się wyjątkowo modnym miejscem, w którym wypadało bywać. Mroczny i rozbrzmiewający głośną muzyką rockową sklep był punktem spotkań londyńskiej młodzieży i rodzajem nieformalnego, dziennego klubu. W sklepie bywali przedstawiciele londyńskiej bohemy, muzycy i aktorzy, m.in. Mick Jagger, Beatlesi, Marianne Faithfull, Mia Farrow, Julie Christie, Frank Sinatra, Sonny, Cher oraz takie ikony stylu jak Twiggy czy Brigitte Bardot. Za ladą stała nastoletnia wówczas Anna Wintour, a zdjęcia do jednego z katalogów robił Helmut Newton.
Kluczową rolę w promocji Vivy odegrała Cathy McGowan, prowadzącą jeden z najpopularniejszych w latach sześćdziesiątych telewizyjnych programów muzycznych „Ready Steady Go!”. Prezenterka bardzo często nosiła ubrania Biby na wizji i gorąco je polecała.

Biba zniknęła z rynku równie szybko, jak się na nim pojawiła. W połowie lat siedemdziesiątych partnerzy biznesowi firmy zostali wykupieni przez dużą firmę developerską i Hulanicki utraciła kontrolę nad sklepem, którego kondycja już od jakiegoś czasu nie była najlepsza. W 1976 roku Biba została oficjalnie zamknięta, a Barbara z mężem wyjechali do Brazylii.

Uznawana za matkę chrzestną „fast fashion” Barbara Hulanicki urodziła się w Warszawie w 1936 roku. Kiedy miała dwa lata, jej ojciec, Witold Hulanicki, został powołany na stanowisko konsula generalnego Polski w Jerozolimie (na zdj. Witold Hulanicki z Barbarą – po prawej i jej siostrą Beatrice).

Rodzina Hulanickich przeniosła się na Wschód i już nigdy nie powróciła do ojczyzny. Gdy Barbara miała 12 lat jej ojciec został uprowadzony i zamordowany przez członków konspiracyjnej organizacji syjonistycznej Lehi, prawdopodobnie z powodów politycznych. Po tym tragicznym wydarzeniu rodzina Hulanickich przeniosła się do Brighton w Anglii, gdzie Barbara wychowywała się w domu bogatej i surowej ciotki.
Po ukończeniu studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Brighton, w 1955 roku Hulanicki wygrała konkurs na projekt kostiumów plażowych, zorganizowany przez dziennik „London Evening Standard”. Działalność w branży modowej rozpoczynała od wykonywania ilustracji modowych dla kilku francuskich magazynów. Jej talent ilustratorski został dostrzeżony i zaczęła dostawać zlecenia od coraz bardziej prestiżowych tytułów, w tym m.in od Women’s Wear Daily, Observer, Tatler czy Vogue. Związana z Bibą kariera rozpoczęła się w roku 1963, gdy wspólnie z mężem Stephenem Fitz-Simonem uruchomiła odzieżową firmę wysyłkową. Po zamknięciu Biby, Hulanicki nadal działała w świecie mody, projektując m.in. dla takich firm jak Fiorucci i Cacharel.

Obecnie Barbara Hulanicki jest nadal bardzo aktywna zawodowo. Współpracuje z dużymi sieciami modowymi, jest również dekoratorką wnętrz, m.in hoteli oraz projektuje meble i akcesoria wyposażenia wnętrz. W 2012 została wyróżniona przez królową Elżbietę II prestiżowym Orderem Oficerskim Imperium Brytyjskiego za swoje osiągnięcia projektanckie. Mimo, że nie mówi po polsku, uważa się za Polkę i bardzo ceni Polaków. W jednym z wywiadów pokreśliła, że jesteśmy bardzo pracowitymi i kreatywnymi ludźmi. Ubiera się tylko i wyłącznie na czarno, a jej znakiem rozpoznawczym są wielkie okulary przeciwsłoneczne.

 

fot.: pinterest, flickr