12 points go to…

Finał Eurowizji za nami, a ja z moim znajomym stylistą Damianem Sobarnia przyznaliśmy nasze subiektywne oceny najlepszym kreacjom gwiazd tego wieczoru. Oceniając stylizacje braliśmy pod uwagę atrakcyjność, oryginalność i sceniczność strojów. Najważniejszym kryterium była jednak spójność wizerunkowa artysty, jego ubioru, osobowości, muzyki i scenografii.

Ogólny poziom stylizacji w tym roku oceniamy jako niezły. W większości przypadków było poprawnie, w kilku słabo, a w wielu bardzo dobrze. Trochę zabrakło zaskoczenia, ale trendy się zmieniają i czasy bardzo scenicznego, wręcz teatralnego wizerunku mamy chyba za sobą.

1 pkt. dla Armenii
Ciężko stworzyć niebanalną stylizację we wszechobecnej czerni, a tu się udało. Jest kobieco i z pazurem. Nie przekonuje nas tylko makijaż tancerek.

2 pkt. dla Ukrainy
Proste, nowoczesne stroje w odcieniach szarości dobrze komponowały się z charakterem utworu i scenografią. Nie było zaskoczenia, ale bardzo poprawnie.

3 pkt. dla Norwegii
Fajna, bezpretensjonalna stylizacja, trochę rockowa, trochę elegancka, nowoczesna, a jednak nawiązująca do klasyki. Czy coś zmieniamy? Tak, biała wstążka przy kapeluszu jest zupełnie niepotrzebna.

4 pkt. dla Węgier
Typowo sceniczna, trochę teatralna stylizacja, która wyróżniała się na tle innych. Podoba nam się nawiązanie do tradycji, pasujące do charakteru piosenki. Bordowy, lekko błyszczący pas wygląda trochę jak z ekoskóry i psuje całość – zmienilibyśmy go na całkiem matowy lub z innego materiału.

5 pkt. dla Australii
Uroczy, młody w chłopak w niepretensjonalnej stylizacji, która nie przesłoniła jego wdzięku i charyzmy. Modnie zaaranżowany elegancki minimalizm plus ciekawe tkaniny zasługują na co najmniej 5 punktów.

6 pkt. dla Mołdawii
Elegancko, ale w żadnym wypadku archaicznie. Stylizacje znakomicie podkreślają klimat piosenki. Fryzury, buty i detale ubrań zadecydowały o nowoczesnym charakterze całości. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach.

7 pkt. dla Szwecji
Szwedzi to eurowizyjni zawodowcy i w tym roku również to udowodnili. Nie jest zaskakująco, ale to efekt zamierzony. Piosenka, stylizacje, choreografia – wszystko pasuje do siebie perfekcyjnie. Może nawet za bardzo?

8 pkt. dla Bułgarii
Nowoczesna, czarno – biała stylizacja, w sam raz na scenę dla młodego i ambitnego artysty. Ciekawy i bardzo modowy strój, uzupełniony dobrze dobraną fryzurą  bardzo dobrze wpisywał się w eurowizyjny nastrój.

10 pkt. dla Włoch
Kto jak nie Włosi potrafiłby stworzyć stylizację, w której jest jednocześnie elegancja, feeling, nowoczesność, dowcip i ta niezwykła lekkość, tak charakterystyczna dla włoskiej mody.  Kto raz był we Włoszech, może zapomnieć o reszcie świata. chciałoby się powiedzieć za Nikołajem Gogolem, patrząc na ten mistrzowski popis stylistów, perfekcyjnie podkreślający charakter piosenki, urodę artysty i klimat festiwalu.

AND 12 POINTS GO TO…
…PORTUGAL!
„Dość plastikowych piosenek (…) Muzyka to nie fajerwerki, muzyka to uczucia” powiedział po wygranej Salvador Sobral. I choć jego stylizacja sceniczna nie była zaskakująca czy super modna (a wręcz wyjątkowo nie-eurowizyjna), była w niej niezwykła spójność z samym artystą, jego głosem i klimatem utworu. Idealnie wpasowała się w magiczny nastrój, który stworzył na małej scenie ten skromnie wyglądający artysta. Nie było niczego za dużo, ani niczego za mało, było bardzo autentycznie i choć z pozoru było zwyczajnie, nie było nijako. I choć widzieliśmy już wiele przydużych marynarek i czarnych koszul, ani przez moment przez głowę nie przebiegła myśl: „Twoja twarz brzmi (i wygląda) znajomo”. Bo do takiej oprawy trzeba mieć nieprzeciętną osobowość, dlatego nie każdy mógłby ją udźwignąć. I właśnie o tę osobowość na scenie i w modzie chodzi.

Poza konkursem warto ocenić również naszą reprezentację.

Niestety, to nie była udana stylizacja. Dwa, a nawet trzy grzyby w barszczu – bardzo wysokie rozcięcie na nodze, ogromny dekolt eksponujący biust oraz wycięcia na sukience – to estetyka, którą na takich imprezach już raczej pożegnano. Sukienka była źle skrojona – biust wydawał się ściśnięty i niemalże wylewał się ze zbyt obcisłej góry – a jeśli był to efekt zamierzony, to jeszcze gorzej. Poza tym zwiewna tkanina plus biały, niewinny kolor to klimaty, które zupełnie nie pasują do wyrazistej urody i osobowości scenicznej piosenkarki; strój nie podkreślał również charakteru piosenki. Zabrakło tego, w czym mistrzem okazała się zwycięska w naszym rankingu Portugalia – spójności wizerunkowej i autentyczności artystycznej, której niezwykle ważnym elementem jest strój. Szkoda, bo tak piękna i zgrabna kobieta mogłaby wyglądać naprawdę wyjątkowo. Aż ciężko uwierzyć, że przy takim rozmachu współczesnej mody i setkach ciekawych, nowoczesnych propozycji zdecydowano się na taki look.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz